Kilka dnitemu chór. Rozpierała mnie pozytywna energia. Nawet przez chwilę czułam się jak w Chodzieży. Dziwne uczucie - nieopisanego szczęścia.
Rodzice wyjechali do Chorwacji zostawiając mnie u babci. Kiedy się o tym dowiedziałam, stwierdziłam, że wrócę do domu jako antałek (ostatnio podoba mi się to słowo. Btw, kojarzy mi się z pewną osobą w czarnych butach na koturnie, które wyglądają jak raciczki.) Doszłam nawet do wniosku, że będę wyglądać jak szczeniak pewnej osoby numer 2 na sznurku (nie wnikajcie). Babcia po prostu mnie rozbraja. Weźmy na przykład mój prowiant do szkoły, który składa się z: trzech kanapek, jabłka, marchewek, rzodkiewek i ogórków. Ostatnio rozśmieszył mnie nasz dialog:
- Nie wiem jak można spać w czarnej piżamie. Ja bym miała koszmary.
- Dostałam ją od mamy.
- To powiedz mamie, że jest satanistką.
Oczywiście żartowała, bo nie jest żadnym mocherowym fanatykiem. Natomiast dziadek w swoich okularkach, dziurawych skarpetkach i klapeczkach, przechodzi samego siebie. Jest wręcz moim kandydatem na najśmieszniej ubranego dziadka (oczywiście jeśli pokonałby w zawodach dziadka Blaszki, co byłoby wręcz nierealne).










--
A fool must now and then be right by chance...
--
Sorry for my English.
--
A fool must now and then be right by chance...
--
Sorry for my English.
I only
--
Check Out My Portfolio!
[link]
--
dstewart
--
I'm not this bad guy. Really! ... MWAHAHAHAHA! HE KILLED THIS MAN! <silence> Ok, I am.
dałam watcha, a co
--
do you think you really know me?
--
do you think you really know me?
Previous Page12Next Page